|
|
Najlepsze aukcje!
HIT! Torba z płótna lnianego! EKO STYL! LEN! (numer 360671734)
Torba z płótna lnianego
EKOLOGIA! STYL!
ZAMIEŃ FOLIÓWKĘ NA ELEGANCKĄ TORBĘ NA ZAKUPY!
- solidna torba na zakupy, wykonana z mocnego i sztywnego płótna lnianego, ekologiczna, elegancka i stylowa!
- torba wielokrotnego użytku, można ją prać w pralce
- wygodna i praktyczna - po złożeniu mieści się w torebce lub kieszeni
- rączki długości 33 cm i szerokości 3 cm
- wzmocnione mocowanie rączek dla zwiększonej wytrzymałości
- rozmiar torby: szerokość 36 cm, wysokość 40 cm
KLIKNIJ I ZOBACZ INNE LNIANE PRODUKTY!
Wysoka
jakość
Jakość wyrobów sprawi, że po pierwszym zakupie
przywiążesz się do marki lniane-pl
Wszystkie nasze produkty są
spierane i wykurczane, co daje gwarancję wygodnego użytkowania i
łatwe...PRZEŚCIERADŁA prześcieradło FROTTE 160x200 (numer 360822600)
Wspaniałe Prześcieradła frotte !!! PRODUCENT
Pozostałe rozmiary kliknij
TUTAJ
Prześcieradła szyjemy z dzianiny 180 g/m2. Prześcieradła posiadają gumę, która jest dookoła boków .Guma nie pęka tak jak można to spotkać w tanich wyrobach importowanych. Nasze prześcieradła nie zsuwają się i nie trzeba ich prasować, guma opina materac.Skład naszych prześcieradeł prezentujemy poniżej:bawełna - 85%,włókna poliestrowe - 15%.
NASZE PRZEŚCIERADŁA
Przedmiotem naszej aukcji są prześcieradła frotte z gumką idelanie pasujące na każdy materac.Posiadamy bardzo szeroką gamę kolorów, którą prezentujemy powyżejPrześcieradła pasują na standardowe typy materacy.
Prześcieradło posiada gumę .
Wybierając nasze prześcieradła zapewnisz sobie komfort podczas snuOferowany rozmiar to 160 X 200 cm
Cena: 24,90 zł + koszt wysyłki 10 zł.
Jeżeli dokupisz więcej przedmiotów z innych moich aukcji, to wszystko wyślemy w jednej pacz...
Czas na kawały!
Sierzant uczy zolnierzy mlodego rocznika topografii: - Rozrozniamy cztery czesci swiata: wschod, zachod, polnoc i poludnie. - To nie czesci a strony! - protestuje jeden z zolnierzy - Glupstwa gadacie! Strony sa w gitarze!
Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal co bylo napisane na tablicy, zrobil sie czerwony i pobiegl po kierownika (dowodce ?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica byla czysta! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice i groznie zapytal: - Kto to napisal?! - Pan major - odpowiedzieli studenci.
General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow. Przechadza sie przed najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo jestem komandosem! Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo jestem komandosem - Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general. Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta: - Bolalo? - Nie - Dlaczego? - Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!
- Dostaniesz jak bedziesz grzeczny - mowi chirurg przed operacja. - Do kogo pan mowi doktorze? - pyta pacjent. - Do tego kota co siedzi przed krzeslem.
- Wiesz Maryna dupcylam sie z inteligentem ! - No i jak bylo ? - Ty wiesz On mial PENISA ! - Ooo !, a co to takiego ? - Taki huj, ino gietki !
Pewna lady z angielskiej prowincji przyjechala do Londynu. Poszla do teatru na "Hamleta", a Hamleta gral Sir Laurence Olivier. Lady stwierdzila, ze jeszcze nigdy nie kochala sie z Hamletem. Kazala sluzbie go porwa? i przyprowadzi? do hotelu; i spedzila z nim wspaniala noc. Po pewnym czasie lady znow odwiedzila Londyn i znow poszla do teatru; grano tam "Krola Leara", a krola Leara gral Sir Laurence Olivier. Lady stwierdzila, ze jeszcze nigdy nie kochala sie z krolem Learem. Kazala go porwa? i spedzila z nim wspaniala noc. I kolejny raz przyjechala do Londynu i poszla na przyjecie, na ktorym spotkala Sir Laurence Oliviera. I stwierdzila, ze jeszcze nigdy nie kochala sie z Sir Laurence'm Olivierem. Kazala go porwac i w hotelu... nic. Nic! Impotent...
Wzniesmy toast za wspaniale aktorstwo Sir Laurence Oliviera!
Malzenstwo stoi na chodniku i kloci sie zawziecie. W pewnym momencie maz wola: - Uspokoj sie! Przeciez ty sie wcale nie liczysz! - Jak to ja sie nie licze? - Po prostu sie nie liczysz i zaraz ci to udowodnie... Nadjezdza taksowka, maz zatrzymuje ja i pyta kierowce: - Ile place za kurs na centralny? - Dwiescie tysiecy. - A jesli pojade razem z zona? - Tyle samo... Maz odwraca sie do zony i mowi: - No, sama widzisz!
Stoi sobie gosc i regularnie co 10 sekund klaszcze w dlonie. Ktos sie go pyta: - Czemu klaszczesz? Gostek odpowiada: - Zeby odstraszyc slonie! - Ale tu nie ma zadnych sloni! - No widzisz? Dziala!
- Walisz konia ? - Nie - mam traktor
Siedzi Rumun na krawezniku i smaruje kromke chleba konskim lajnem. Przechodzi Amerykanin, patrzy na niego i mowi: - Oj bida u was, bida, co ? Rumun: - Oj tak, bida... bida .... I Amerykanin rzucil Rumunowi 100$. Za chwile ta sama sytuacja powtarza sie z przechodzacym Niemcem. - Oj bida u was, bida, co? Rumun: - Tak, bida, bida ... No to Niemiec rzucil Rumunowi 100DM i poszedl dalej. Za chwile nadchodzi Polak. Patrzy na Rumuna i pyta: - Bida u was? Rumun: - Oj tak ... Polak: - No to co tak grubo smarujesz?!!!
Opisy gg!
szkoła jest jak izba przesłuchań , pytają mnie a ja nic nie wiem
...:::WTF ? CO TO ZNACZY ? :::... a gówno z tym !!! :P
zaszczekaj
Zatykam uszy i słyszę, jak mówisz "Kocham Cię" innej dziewczynie ...
ATerazKiedyPrawdaWyszlaNaJawZbierajSweZabawkiRazIWypierdalaj
N!gdy n!e jest s!e samotnym majac gumowa kaczuszke :P:P:P
Ładowanie opisu: |||||||||||||||||46%
boit boit kopytka portrent moi
na górze róże na dole dęby, kto cię nie lubi za**b mu w zęby
La terre est bleue comme une orange
Strefa gracza...!
Diablo Battle Chest Diablo Battle Chest to rozbudowany zestaw, w którego skład wchodzą Diablo po angielsku, Diablo II oraz Diablo II: Lord of Destruction w wersji polskiej. Oprócz gier w pakiecie znajdziemy również specjalny poradnik do gry opracowany przez Brady Games oraz płyty audio z utworami z gier. Kult: Heretic Kingdoms Kult to gra z gatunku cRPG, stworzona przez mało znaną firmę 3D People, ideowo bazująca na takich klasykach gatunku jak Baldurs Gate czy Icewind Dale. Fabuła osadzona została w fantastycznym świecie wzorowanym na europejskim okresie średniowiecza, w królestwie Rywennia. Akcja gry rozpoczyna się z chwilą, gdy nasz bohater wraz ze swym mistrzem wracają do swego domu (świątyni) z dalekiej podróży. Nagle, gdy cel ich wędrówki jest w zasięgu wzroku, świątynią wstrząsa potężna siła i z oddali słychać odgłosy walki. Niedługo potem oboje docierają na miejsce i okazuje się, że wszyscy mnisi nie żyją, gdzieniegdzie pomiędzy ciałami leżą martwe monstra nieznanego pochodzenia, a na dodatek zaginał potężny artefakt, który przechowywał zakon. W tej chwili rozpoczyna się właściwa gra. Musimy dowiedzieć się co tu zaszło i kto jest sprawcą tej zbrodni. Gra wykonana jest przy użyciu nowoczesnego trójwymiarowego silnika graficznego obsługującego zaawansowane efekty graficzne (m.in. dynamiczne oświetleni...
Wiedza powszechna!
Polska. Gospodarka. Turystyka
Polska. Gospodarka. TurystykaWe wczesnym średniowieczu wędrówki zagr. Polaków miały w większości charakter rel. (pielgrzymki do miejsc świętych), odbywały się też podróże w celach dyplomatycznych, handl., a później nauk. (zwł. po odnowieniu Akad. Krak.). W XVI w. nastąpiło zacieśnienie bezpośrednich kontaktów Polski z krajami Europy w dziedzinie nauki, kultury i gospodarki; został zapoczątkowany typ podróży w celach poznawczych (zwł. w środowisku nauk.); ruch ten nasilił się pod koniec XVIII w. Propagatorami tego rodzaju turystyki byli S. Staszic, J. Ursyn Niemcewicz i W. Pol. Na pocz. XIX w. zaczęła rozwijać się turystyka kwalifikowana (zwł. górska), a pod koniec XIX w. i na pocz. XX w. rozwijały się w Polsce uzdrowiska, kąpieliska mor., górskie miejscowości turyst. (zwł. Zakopane); ważnym ośr. turyst. ze względu na walory hist. i kulturowe stał się Kraków. Charakterystyczny dla tego okresu był ruch wycieczkowy o podłożu patriotycznym (pątnictwo narodowe”); gł. organiza...geografia
geografia [gr. geōgraphía opis ziemi], nauka sytuowana na pograniczu dyscyplin przyr. i społecznych. Bada przestrzenne zróżnicowanie powłoki Ziemi (epigeosfery) pod względem przyr. i społ.-ekon. oraz związki między środowiskiem geogr. i człowiekiem. Rozległość przedmiotu sprawia, że wokół definicji g. i zakresu badań geogr. trwają dyskusje. Jeden z kierunków przyjmuje, że przedmiotem badań jest krajobraz jako zewn. odbicie środowiska przyr.; niektórzy zwolennicy tego kierunku zastępują krajobraz pojęciem epigeosfery (trójwymiarowa powłoka ziemska) obejmującej litosferę, hydrosferę, wraz z występującą na pograniczu tych sfer, biosferą (z antroposferą); inni uważają, że najistotniejsze są badania poszczególnych komponentów środowiska przyr., a według innego kierunku g. jest nauką chorologiczną, która bada zjawiska w ujęciu przestrzennym, tzn. korelacje przestrzenne między zjawiskami i procesami zachodzącymi zarówno w środowisku przyr., jak i społ.; wyróżnia się t...
Encyklopedia!
HAVEL Vaclav Havel
dramaturg i eseista czeski, polityk; w pierwszym okresie twórczości (do 1968) recenzent teatralny i komediopisarz: Festyn, Protokóły, Powiadomienie; podczas "praskiej wiosny" przew. Klubu Pisarzy Niezależnych; po inwazji na Czechosłowację (1968) w opozycji; skierowany do pracy w browarze; radykalny przeciwnik systemu, antykomunista; współzał. "Karty 77"; kilkakrotnie więziony; 1969-89 wydaje i publikuje wyłącznie za granicą, z rosnącą popularnością, m.in. głośny esej Siła bezsilnych; kilkakrotnie obdarzany zaocznie tytułem doctora honoris causa przez uniwersytety zach.; 1989, po zwycięstwie "aksamitnej rewolucji", pierwszy prezydent republiki; przeciwnik podziału Czechosłowacji na dwa państwa (nie udało mu się doprowadzić do referendum); 1993-2003 pierwszy prezydent Czech (1998 reelekcja); twórczość analizująca rozkład ludzkiej tożsamości w systemie totalitarnym, psychologiczne konsekwencje kolaboracji, konformizmu, oportunizmu: Largo desolato, Wernisaż, Audiencja, Prot...POLSKA. HISTORIA. BEZKRÓLEWIE PO ŚMIERCI ZYGMUNTA AUGUSTA Jan Matejko, Batory pod Pskowem
podczas bezkrólewia po śmierci Zygmunta Augusta P. stanęła u progu wielkiego kryzysu, nieprzygotowana do wyboru nowego króla (brak odpowiednich procedur, określenia uprawnień najwyższych urzędników w państwie, zabezpieczenia kraju przed zagrożeniami zewn. i wewn.); na wysokości zadania stanęli jednak przywódcy szlacheccy i senatorowie: szybko uzgodniono rozporządzenia zapewniające utrzymanie porządku publicznego, stanowisko interrexa przyznano prymasowi P., ustalono generalne zasady elekcji (prawo głosu ma każdy przybyły szlachcic) i jej miejsce (pod Warszawą), przyjęto, że każdą elekcję poprzedza przygotowujący ją sejm konwokacyjny, a wreszcie - w dobie zagorzałych sporów religijnych - uchwalono konfederację warszawską zapewniającą tolerancję innowiercom. Podczas samego sejmu elekcyjnego wprowadzono zasadę, iż król-elekt musi zaprzysiąc dwa pakiety zobowiązań: artykuły henrykowskie (w zasadzie niezmienne, zawierały gł. zasady ustrojowe Rzeczpospolite...
Wielka literatura!
iców i rumieńca żywość,
Malująca zbyteczną, prostacką szczęśliwość!
Znak, że myśl jeszcze drzemie, że serce nieczynne.
I owe odpowiedzi, tak wiejskie, tak gminne!
"Po cóż się łudzić? - krzyknął - zgaduję po czasie!
Moja nimfa tajemna pono gęsi pasie!"
Z nimfy zniknieniem całe czarowne przezrocze
Zmieniło się: te wstęgi, te kraty urocze,
Złote, srebrne, niestety! więc to była słoma?
Hrabia z załamanemi poglądał rękoma
Na snopek uwiązanej trawami mietlicy,
Którą brał za pęk strusich piór w ręku dziewicy.
Nie zapomniał naczynia: złocista konewka,
Ów różek Amaltei, była to marchewka!
Widział ją w ustach dziecka pożeraną chciwie:
Więc było po uroku! po czarach! po dziwie!
Pan Tadeusz 110
Adam Mickiewicz
Tak chłopiec, kiedy ujrzy cykoryi kwiaty,
Wabiące dłoń miękkiemi, lekkiemi bławaty,
Chce je pieścić, zbliża się, dmuchnie, i z podmuchem
Cały kwiat na powietrzu rozleci się puchem,
A w ręku widzi tylko badacz zbyt ciekawy
Nagą łodygę szarozielonawej trawy.
Hrabia wcisnął na oczy kapelusz i w
. Bo od dociekliwości Ola wszystko się zaczęło. Świadomość, że w każdej chwili Mada może mieć pod ręką źródło wszelkich informacji na mój temat i to informacji dowolnie przeinaczonych - odbierała mi resztkę spokoju.
Długo wybierałem odpowiedni moment. Ala wróciła już do domu, Mada odzyskiwała powoli równowagę. Teraz ja z kolei miałem ją zakłócić. Nie widziałem jednak innego wyjścia. Któregoś dnia Mada zaskoczyła minie zaproszeniem na niedzielę. Była w świetnym humorze, szczęśliwa, że wreszcie będę mógł u niej bywać, że skończą się te wszystkie krętactwa wobec matki, które tak jej obrzydły. Wybrałem tę chwilę.
- Zbyt wiele wziąłem na swój kark w budzie... będę musiał zrezygnować z tego szeryfostwa... - powiedziałem. Zaoponowała gwałtownie.
- Taka jestem dumna, że piastujesz ten urząd! - zażartowała w końcu. - Czuję się jak jakaś ministrowa albo żona premiera! - powiedziała lekko.
Od miesiąca nie była już żoną premiera. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że moje pierwsze sukcesy życiowe n
ą w ogień suche pęki łomu.
Inni na rożny sadzą ogromne pieczenie
Wołowe, sarnie, cąbry dzicze i jelenie;
Ci skubią stosy ptastwa; lecą puchów chmury,
Obnażają się głuszce, cietrzewie i kury.
Lecz kur niewiele było; od owej wyprawy,
Pan Tadeusz 456
Adam Mickiewicz
Którą w czasie zajazdu Dobrzyński Sak krwawy
Zrobił na kurnik, kędy Zosi gospodarstwo
Zniszczył, nie zostawiwszy sztuki na lekarstwo -
Jeszcze nie mogło ptastwem zakwitnąć na nowo
Sławne niegdyś ze drobiu swego Soplicowo.
Zresztą zaś mięs wszelkich był wielki dostatek,
Co się zgromadzić dało i z domu, i z jatek,
I z lasów, i z sąsiedztwa, z bliska i z daleka:
Rzekłbyś, ptasiego tylko niedostaje mleka.
Dwie rzeczy, których hojny pan uczty szuka,
Łączą się w Soplicowie: dostatek i sztuka.
Już wschodził uroczysty
dzień N a j ś w i ę t s z e j P a n n y
K w i e t n e j. Pogoda była prześliczna, czas ranny,
Niebo czyste, wokoło ziemi obciągnięte,
Jako morze wiszące, ciche, wklęsło-wgięte;
Kilka gwiazd świeci z głębi, jako perły ze
|