recytuj wiersz
oscylator
doskonała widoczność
technologia
stłuczka
|
| |
30 czerwca 1943 r. Grot w sieci O 9.40 gen. Rowecki wchodzi do mieszkania. Ukrywa pieniądze w jednej z trzech skrytek. O 9.55 na Spiską zajeżdża kilkanaście samochodów niemieckiej policji. Dziesiątki uzbrojonych po zęby Niemców blokują ulicę, otaczają kamienice nr 12, 14 i 16. Na dachach sąsiednich domów gestapowcy ustawiają karabiny maszynowe. Akcją dowodzi SS-Untersturmführer Erich Merten, który doprowadził do wytropienia „Grota”
I przebaczam Lechowi Wałęsie Kazimierzowi Szołochowi, emerytowanemu stoczniowcowi, ukazał się Chrystus i kazał wybaczyć wszystkim wrogom
Gliniarz pierwszego kontaktu Antyterroryści mają łatwiej, zawsze działają w kominiarkach. A jak jesteś dzielnicowym, to mają cię na widelcu
Stolarz burzy komunizm Ludzie ginęli, a ojciec myślał, że to jego wina
Szanuj menela swego. Gentryfikacja czy rewitalizacja? Gentryfikacja oznacza rozwój zaniedbanego zakątka miasta, który dzięki modnym klubom i luksusowym apartamentowcom przestaje się już kojarzyć z ruderami i menelami. Polscy urbaniści używają wprawdzie od dłuższego czasu określenia rewitalizacja, ale po pierwsze, takie ono polskie jak gentryfikacja, a po drugie - słowo rewitalizacja, czyli ożywienie, budzi od razu pozytywne skojarzenia
23 czerwca 1936 r. Czyn narodowy Mija północ, gdy z lasu obok Chorowic koło Skawiny wyłania się kilkudziesięcioosobowa grupa mężczyzn. Na szosie do Myślenic, w ciemnościach, formują szyk. Najpierw jako zwiadowcy jadą rowerzyści. Za nimi maszeruje szczupły, trzydziestoletni mężczyzna z krótko przyciętymi włosami. Niesie plecak, cywilne ubranie przepasane ma pasem oficerskim, do którego przytroczone są dwa rewolwery. Za prowadzącym idą karnymi czwórkami cywile w najrozmaitszym wieku. Obok młodzieży maszerują nawet sześćdziesięciolatkowie. Mężczyzna na czele kolumny to inżynier Adam Doboszyński, działacz Stronnictwa Narodowego, autor kilku głośnych książek. Powieść „Słowo ciężarne” wywołała przed ośmiu laty dyskusję o roli radia w kształtowaniu postaw społecznych i poglądów politycznych. Jego „Gospodarka narodowa” uznawana jest w kręgach młodych narodowców za wzorcową syntezę polskiego nacjonalizmu i nauki społecznej Kościoła
Isabelle znów się uśmiecha W jaki sposób powiedzieć rodzinie zmarłej kobiety, że zabierzemy jej twarz? Rozmowa z Benoit Lengelé, profesorem anatomii i chirurgiem
Sam się straszyłem Pisze, że aktorzy, wracając z Warszawy, krytykowali architekturę stolicy
|
|
Najlepsze aukcje!
WYPRZEDAŻ NOWY SEAGATE 750GB 32MB SATA II 750 GB (numer 362519766)
750GB Barracuda 7200.11 SATA II 32MB CACHE, NCQ, Zapis prostopadły
Przedmiotem aukcji jest nowy dysk twardy 750GB SATA II Seagate Barracuda 7200.11
Dyski są nowe, 100% sprawne, nie posiadają naklejek (seria produkowana dla firm, które same markują sprzedawane produkty).
Pojemność: 750 GB
Model: ST3750330AS
Interfejs: Serial ATA/300
Prędkość obrotowa: 7200 obr./min.
Pamięć ciche: 32 MB
Ilość talerzy 3 szt.
Typ łożyska FDB (Fluid Dynamic Bearing)
Maksymalny transfer wewnętrzny 760 Mbps
Maksymalny transfer zewnętrzny 300 MB/s
Średni czas dostępu 8 ms
Technologia NCQ
Technologia S.M.A.R.T.
Zapis prostopadły
Link do strony producenta
Zdjęcia przedstawiają licytowany dysk.
INFORMACJE
Gwarancja 12 miesięcy
Faktura VAT
UWAGA!
Do osób, które nie mają minimum 10 punktów w systemie komentarzy nie wysyłam za pobraniem!
KOSZTY PRZESYŁEK I PAKOWANIA
Poczta Polska
przy przedpłacie (...Rejestrator AVC760+4xkamera,4x zasilacz,4xkabel,FV (numer 359949082)
monitoring, kamery, obrotnice, nadajniki, bezprzewodowe, rejestratory, karty dvr,
F.H.U."TELSAT"
ul. Rolnicza 7
33-100 Tarnów
NIP 993-00-03-405
tel/fax 014 6904411
tel kom. 512450115
info@obserwuj.pl
Gadu-Gadu
Skype - obserwuj
BRE Bank - mBank
77114020040000360232492260
Osoby majÂące mniej niż 5 pozytywnych komentarzy tylko przedpłata na konto, pozostali do wyboru.
1.
Preferowany sposób wysyłki
towaru to firma kurierska :
Ceny wysyłek :
wpłata na konto - 16 zł
za pobraniem - 20 zł
Wszystkie przesyłki są ubezpieczone do pełnej wartości towaru.
Koszty wysyłki są stałe bez względu na ilość zakupionych przedmiotów.
2....
Czas na kawały!
- Dlaczego juz nie ma balow przebierancow w Wachocku? - Bo raz corka soltysa przebrala sie za akumulator i ja cala noc ladowali...
Fredek lezy ciezko chory. W odwiedziny przychodzi kolega Hipek i zastaje zone zalamana, zalana lzami. - Ach, panie Hipolicie, Fredek lezy w agonii, doktorzy nie robia zadnej nadziei. - Czy bardzo cierpi? - Fizycznie nie, ale moralnie cierpi jak skazaniec. Wie, ze jest ciezko chory i boi sie panicznie smierci. Pan moglby podniesc go nieco na duchu. - Dobrze sprobuje. Hipek otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie wola: - Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?
- Panie doktorze, mam juz osiemdziesiat lat i wciaz uganiam sie za spodniczkami! - No to gratuluje panu! - Ale ja nie pamietam po co to robie...
- Dlaczego wzd?u drogi w Wźchocku sź p˘l metrowej g?eboko?ci rowy? - Bo so?tys jak idzie, to lubi machac rkami.
Do baraku z wiezniami wchodzi esesman. - Ilu wiezniow na stanie? - 120 Herr Oberstumbanfuhrer! - Do diabla, powinno byc dokladnie 100 - irytuje sie Niemiec. Idzie wzdluz rzedow prycz i strzela w glowy 20 wiezniom. Potem liczy wynoszone trupy. - ...18...19...20...? ? ? 21 ? ! ? ! ? Herr Gott, zabilem niewinnego czlowieka!
Byl sobie facet, ktory mial motor. A poniewaz, bardzo lubil swoj motor, to smarowal go wazelina, zeby mu nie zardzewial podczas deszczu. I pewnego razu spotkal dziewczyne marzen, on ja pokochal, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosila go do siebie na obiad. Przed wejsciem do jadalni uprzedzila go : - U nas w domu jest taka tradycja, ze kto sie pierwszy odezwie po obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiazuje rowniez gosci. Tak wiec pamietaj. No wiec zaczeli jesc, zjedli i siedza i patrza po sobie. Chlopak sobie mysli: - Mmmm, pycha obiad trzeba by bylo podziekowac, no ale nie bede przeciez zmywal. Dziewczyna sobie mysli : - Zabralabym go juz do pokoju, ale nie moge nic powiedziec, bo bede musiala zmywac. Matka mysli : - Trzeba by juz wstac, ale napracowalam sie dzisiaj i nie chce mi sie zmywac. Ojciec mysli : - Nic nie robilem przez caly dzien to i zmywac nie bede. Mija pol godziny. Chlopakowi sie znudzilo, wzial dziec... vietnam
Siedza w okopie dwa amerykany pod ostrzalem vietkongu. w pewnym momencie jeden nie wytrzymuje i gada: -- mam juz tego dosc, ide na dupy. poszedl. Nie wraca jedna godzine, druga, trzecia ...... w koncu sie zjawia a kumpel pyta: -+ gdzies ty tak dlugo byl ? -- no jak to gdzie. zlapalem wietnamke. niezla byla. ja ja z przodu, z tylu, (jeszcze kilka pozycji), nawet nie protestowala. -+ powiedz chociaz czy to byla bladynka. -- a skad ja moge wiedziec, nie miala glowy ...
Pijak zlowil zlota rybke. Rybka prosi pijaka: - Pusc mnie a spelnie twoje trzy zyczenia. - No to postaw mi pol litra! Bach! Jest flaszka! Pijak wypil, pomyslal i mowi: - Dobra, postaw mi jeszcze raz pol litra. Bach! Druga flaszka. Pijak wypil i mowi: - No to teraz postaw mi pol litra i bedziemy kwita. Bach! Jest trzecia flaszka. Pija wypil, potem takim troche zacmionym wzrokiem patrzy sie na pusta flaszke, potem na rybke i mowi: - O jest nawet zagrycha!
Skapy Szkot - Ile bedzzie kosztowal przejazd pana samolocikiem do Edynburga?- pyta szkockie malzenstwo. - Moge was przewiesc za darmo, jesli podczas lotu nie powiecie ani slowa!
Juz po wyladowaniu pilot ktory w czasie lotu wykonywal rozne karkolomne akrobacje gratuluje Szkotowi: - No, musze przyznac ze jeszcze zadnemu z moich pasazerow nie udalo sie zachowac milczenia w czasie lotu! - A wie pan- przyznaje Szkot- ze w pewnym momencie chcialem krzyknac! - W jakim? - Kiedy moja zona wypadla z samolotu!
Opisy gg!
dOpIeRo Co WiDzIaŁaM a JuŻ tĘsKnIe..DoPiErO cO pOzNaŁaM a JuŻ kOcHaM!
+?+ Dymie święty zbaw nas od śmierci z jointem w gębie +?+
ładne masz babelki...,pomarańczki...?...tak bardzo cię lubie:D
chociaż świat ludzie źli nie pozwolą razem być to i tak ukradne Cię :)
is dead !!! jestem z powrotem
KoChAm CiE aHHh kOcHaNiE MoJe .....
szczęcie jest jak motyl , który ucieka...
Kocham cie dzisiaj wiecej niz wczoraj mniej niz jutro!
Nudzi mi się ... chyba sobie zrobie dziecko!!!
..:Nie łam się, jest pajączek:.. OLE
Strefa gracza...!
Possession Possession to gra utrzymana w konwencji survival horroru, w przeciwieństwie jednak do obecnych na rynku pozycji tego gatunku, tym razem to właśnie gracz staje po stronie nieumarłych. Wcielamy się w postać o imieniu Enslaver, opętanego manią zabijania psychopaty, który niegdyś był człowiekiem. Poddany serii przerażających eksperymentów stał się zombie, a teraz jego jedynym pragnieniem jest zemsta. Wykorzystując swoich sprzymierzeńców chodzące trupy pragnie zrównać z ziemią miasto i odnaleźć ludzi, którzy zrobili z niego, to czym jest teraz. Rzeź jest jego sprzymierzeńcem, wszak każdy mieszkaniec metropolii, który padnie dzięki zombie, szybko wcieli się w szeregi nieumarłej hordy.Atlantis: The Lost Tales Gra przygodowa osadzona w tajemniczym świecie Atlantydy, cywilizacji, która przed wiekami była tak zaawansowana technicznie, że nawet dzisiejszych naukowców zainteresowałyby jej osiągnięcia i rozwiązania. Według legend mieściła się na wielkiej wyspie od wieków rządzonej przez królów, nigdy w swojej historii nie zaznała wojen ani niepokojów społecznych.
Wiedza powszechna!
Francja. Nauka.
Francja. Nauka. Najwyższą instytucją nauk. we Francji jest Instytut Francuski w Paryżu (zał. 1795), grupujący 5 akad.: Akademię Francuską (zał. 1635), Akad. Napisów i Literatury (zał. 1663), Akademię Nauk (zał. 1666), Akad. Sztuk Pięknych (zał. 1803), Akad. Nauk Moralnych i Polit. (zał. 1832). Centralną instytucją badawczą jest Centre National de la Recherche Scientifique (CNRS) w Paryżu (zał. 1939) obejmujący sieć ponad 200 inst. i ośr. badawczych, prowadzących badania podstawowe we wszystkich dziedzinach nauki. Polityką nauk. we Francji kieruje Międzyministerialny Kom. do spraw Badań Nauk. i Techn. pod przewodnictwem premiera, z pomocą Kom. Doradczego do spraw Nauk. i Techn., w skład którego premier powołuje najwybitniejszych naukowców z różnych dziedzin nauki; organem roboczym tych 2 ciał kolegialnych jest Delegatura Generalna do Spraw Badań Nauk. i Techn. współpracująca z Minist. Badań Nauk., bezpośrednio kierującym nauką i odpowiedzialnym za badania naukowe. Duże znaczenie w ki...Niektóre ważniejsze obserwatoria astronomiczne
Obserwatoria astronomiczne Niektóre ważniejsze obserwatoria astronomiczne Obserwatorium Rok założenia Stacja Ważniejsze instrumenty astronomiczne Lick Observatory 187488 Mount Hamilton, 1283 m n.p.m., Kalifornia (USA) teleskop o średnicy 3,05 m i kilka mniejszych Mount Wilson Observatory 1904 Mount Wilson, 1742 m n.p.m., Kalifornia (USA) teleskopy o średnicy 2,54 m i 1,52 m, interferometr podczerwony McDonald Observatory 1939 Mount Locke k. Fort Davis, 2075 m n.p.m., Teksas (USA) teleskop HET o średnicy 9,2 m (1997a), teleskopy o średnicach 2,7 m i 2,1 m Kitt Peak Observatory 1958 w pobliżu Tucson, 2064 m n.p.m., Arizona (USA) teleskop o średnicy 4 m, teleskop słoneczny o ogniskowej 90,5 m Mount Palomar Observatory 1946 Mount Palomar, 1706 m n.p.m., Kalifornia (USA) teleskop Halea o średnicy 5,08 m i kilka mniejszych, kamera Schmidta Spiecyalnaja astrofiziczeskaja obsierwatorija 1975 góra Pastuchow, 2070 m n.p.m., Kaukaz (Rosja) tel...
Encyklopedia!
MAROKO Maroko, Dad's-Tal
Maroko, Asilah
państwo w Afryce płn.-zach., nad O. Atlantyckim i M. Śródziemnym; graniczy z Algierią i Mauretanią (poprzez sporne terytorium Sahary Zach.), nadto na płn. wybrzeżach enklawy hiszpańskie: Ceuta i Melilla; pow. 458 730 km2 (z Saharą Zach.); 31,1 mln. mieszk. (2004); stolica Rabat (1,6 mln mieszk.); gł. miasta: Casablanca, Marrakesz, Fez, Oudahda, Kénitra; j. urzędowy: arabski, nadto francuski, hiszpański, berberyjski; jednostka monetarna: 1 dirham = 100 centymów; PKB na 1 mieszk. 3900 dol. (2002).KATAR Katar
państwo w płd.-zach. Azji, na Płw. Arabskim, nad Zat. Perską; pow. 11 437 km2, 649 tys. mieszk. (2004); stol. Dauha (Ad-Dauha), 328 tys. mieszk.; j. urzędowy - arabski; waluta - rial katarski (= 100 dirhamów); PKB na 1 mieszk. 20 100 dol. (2002).
Wielka literatura!
tylko kują się lekcji, a ty chyba do nich nie chcesz się zaliczać? Więc, mój mały, uspokój się, usiądź sobie na krzesełku, o tak, tu na wprost mnie, żebym cię widział. Śmieszny z ciebie chłopiec! Zaczyna się z tobą rozmowę jak z dorosłym człowiekiem, a ty boczysz się i jakieś fantazje urządzasz. Powinieneś się wstydzić. A może... - Seweryn zmrużył porozumiewawczo oko - możeś ty naprawdę jeszcze nigdy... co?
Michaś milczał i bez ruchu, sztywno wyprostowany siedział na brzeżku krzesła. Zamęt myśli, gwałtowny i natarczywy, odsunął na dalszy plan chęć odejścia. Zdawał sobie doskonale sprawę, o czym mówi Gejżanowski. Czemu jednak tak głupio się znalazł? W szkole chłopcy w jego wieku rozprawiali o tych rzeczach swobodnie i bez żadnych obsłonek. Widocznie tak należało. Cóż jednak miał odpowiedzieć? Uczuł nagle żal, że się nie może zwierzyć Gejżanowskiemu z jakiejś przygody. Zaczął wstydzić się swego milczenia i pomyślał z przykrością, że młody dziedzic wyniesie o nim złe wrażenie. Jakąż okazj
z, rozdziawione usta, wystające zęby, bielmo na oczach i czarne oczodoły.
Mąż konwulsyjnym ruchem zdarł gazę z twarzy i głęboko odetchnął.
- Ja tu widzę tylko jedno wytłumaczenie - oświadczył zgryźliwie. - Kacyk miał to dostać, obejrzeć, następnie przylecieć tu i dać po mordzie temu, kogo zastanie. Stąd podstęp Maciejaka.
- Dosyć drogo mu to wypadło - zauważyłam, również zdejmując ochronną maseczkę. - Przestańmy na to patrzeć, bo myśl się mąci. Nie wiem jak ty, ale ja się nie czuję usatysfakcjonowana.
- Jak to, jeszcze ci mało...?!!!
- Zależy czego. Wrażeń artystycznych mam dosyć na długo, natomiast co do wyjaśnień, czuję niedosyt. Jeśli to jest możliwe, rozumiem jeszcze mniej niż dotychczas. Po jaką cholerę ktoś przesyła komuś takie obłędne bohomazy? Na deskach półtora cala...! I te ramy...! Do czego niby to ma służyć, do spadania ze ściany na głowę?
Mąż obejrzał się na świeczniki.
- Poniekąd masz rację - przyznał. - Potwornie to wszystko ciężkie. Do walenia po łbie nawet niezłe i prz
Kiedy obce ręce się cofnęły, gwałtownie odwróciłam głowę. Za mną stał szczupły, niewysoki brunet. W ten sposób poznałam Wojtka Ligotę. Mój autobus nie nadjeżdżał, poszliśmy do następnego przystanku. Tylko Marcin czuł się zupełnie swobodnie nim i gadał bez przerwy. Mnie peszył uważny wzrok Wojtka, który przyglądał mi się z wyraźnym zainteresowaniem. Ale to nie było zainteresowanie chłopca dziewczyną. Wydawało mi się, że w pewien sposób rozważa moją osobę w powiązaniu z Marcinem. Od dawna wiedziałam, że przyjaźnią się ze sobą. Czy Marcin opowiadał mu o mnie? Co opowiadał? Tego wszystkiego nie mogłam wiedzieć.
- A może byśmy zaszli na herbatę do Gongu?- zaproponował Marcin.
Był zdecydowanie w euforycznym nastroju. Wojtek poklepał się po kieszeni znacząco.
- U mnie nędza...
- Nie szkodzi, ja mam! Chodźcie, pójdziemy! - nalegał Marcin.
Spojrzałam niepewnie na moje karpie szamoczące się w siatce.
- Z tymi karpiami, oszalałeś?
- Ja to załatwię, Mada! Wy zajmiecie stolik, a ja jakoś te ryby za
|