|
|
Najlepsze aukcje!
H2O MOP - NOWOCZESNE SPRZąTANIE - TANIO - F.VAT (numer 361741164)
Moja strona - Aukcje internetowe Allegro
allegro.firmapromag.pl
10342096
PROMAG
NIP: 712-152-84-42
REGON: 432684604
Wpis do Ewidencji Działalności Gospodarczej podpisany przez Prezydenta Miasta Lublin
Witam serdecznie na aukcjach firmy Promag
Firma Promag, jeżeli chodzi o sprzedaż na allegro, jest firmą młodą. Jednak doświadczenie w handlu posiadam bardzo duże i wiem,
że najważniejszy dla handlowca jest klient.
Zadowolony klient, to klient który na pewno wróci, dlatego obsługa takiego klienta powinna być w pełni profesjonalna.
Własnie tak działam.
Mam zarejestrowaną działalność gospodarczą, a moje wszystkie transakcje są w pełni legalne.
Na wszystkie sprzedawane u mnie artykuły wystawiam fakturę VAT ( jeżeli oczywiście klient o fakturę poprosi ) , a ceny są cenami brutto.
Prz...OCZKO WODNE T-170 KOI * 11 000 LITRÓW* PRODUCENT (numer 361613668)
*** LAMINATY POLIESTROWE ***
*** CZESŁAW HOPPE ***
&n...
Czas na kawały!
- Czy pani maz tez co wieczor wychodzi na spacer dla zdrowia? - Nie, moj pije w domu.
Odbywa sie musztra. Zolnierze stoja w szeregu. Kapral daje komende: - Prawa noge do goooory podniesc! Kowalskiemu sie pomylilo i podniosl do gory lewa noge. Kapral patrzy sie wzdluz szeregu i krzyczy: - Co za duren podniosl obie nogi?!
W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda dziewczyna wpada na starszego pana. -Taki tlok - usprawiedliwia sie -To moj - mowi chlopak obok.
Rozmowa malzenska w Hollywood: Pijany maz wraca do domu: - Gdzie sie podzialo honorarium? - pyta zona. - "Przeminelo z wiatrem"... - Kiedy to sie stalo? - "W samo poludnie"... - Kto cie tak urzadzil? - "Ostatni Mohikanin"... - A co na to policja? - "Milczenie owiec"...
Hej! najpierw slowo wstepne dla tych, ktorzy nie wiedza kim sa Gurkowie. Otoz Gurkowie to ochotnicy z Nepalu wcielani do armii brytyjskiej. Dostawali sie tam tylko najlepsi kandydaci a odwaga Gurkow byle wrecz legendarna. Podobno kiedys smiertelnie ranny zolnierz Gurek dostal rozkaz nie umierac i nie umarl! A teraz dowcip, niestety po angielsku.... Jak ktos nie zna jezyka to niech zaluje.
They used to tell this story in Egypt... 'Seems that a battalion of Ghurkas were required to be sent quickly to help stem an attack by the Afrika Korps far away in the desert. The British Lt. Colonel paraded his Ghurkas, "Men,I am asking for volunteers for a very desperate, possibly even suicidal, combat mission. All volunteers, step forward." About half the men promptly stepped forward. The LtCol was quietly furious. "Men, you are Ghurkas! Yet, I ask for you to parachute behind eny lines, and only half of you volunteer!" "Oh, sir," the Ghurka Sergeant Major shouted. "If we'... Spotykaja sie dwie psiapsiolki. Jedna pyta: - Sluchaj, czy Ty podczas stosunku to rozmawiasz z mezem? - Bo ja wiem... odpowiada zagadnieta. Jak zadzwoni no to z nim pogadam...
- Chodz! - wola namietnie zona z sypialni. Maz wstaje i zaczyna krecic sie po pokoju. - Chodz szybciej! - No przeciez chodze... - denerwuje sie maz.
W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda dziewczyna wpada na starszego pana. -Taki tlok - usprawiedliwia sie -To moj - mowi chlopak obok.
Pewnego razu jeden facet przylecial do wielkiej metropolii w USA. Zalatwil co mial zalatwic i pojechal na lotnisko w celu powrotu do swojego dalekiego :) europejskiego kraju. Niestety spoznil sie na samolot. Udal sie wiec do Hotelu, ale nie bylo miejsc, poszedl do drugiego - to samo. Obszedl wszystkie hotele w metropolii i nic. Jedyne wolne pokoje byly w hotelu dla czarnych. Niestety, facet byl bialy i Murzyni (a wiadomo, ze Murzyni sa najwiekszymi rasistami) nie chcieli go wpuscic. Wpadl gosc na pomysl - bo mial banke nie od parady - zeby zrobis z siebie czarnego. Poszedl do sklepu (calodobowego) i kupil paste do butow. Wysmarowal sie nia i bez problemow dostal pokoj. Przed udaniem sie na zasluzony odpoczynek, kazal sie jeszcze obudzic rano o godzinie 7:30. Nastepnego dnia rano, dzwoni telefon, facet wstaje z lozka zaspany podnosi sluchawke: siodma? tak, dziekuje. Potem idzie do lazienki i zaczyna sie myc. Ale co to? Pasta nie chce schodzic. Facet wpadl w panike i zaczyna energicznie... - Dlaczego w Wźchocku sź 4 mosty? - Bo dopiero za 4 razem trafiono na rzek.
Opisy gg!
Co to ?................Czarna Mamba hehehehe!!!!!! :D
Jedno wiem jestem silna i tylko czasem trace
Zawsze będę z Toba...ale czasem trzeba iśc spać....
JakCieKochamNiktOpruczMnieNiewieWYBACZ:)
Kiedys Cie znajde znajde Cie...Kocham Cie
w imie szatana nakazuje moca ciemnosci obdarzyc mnie piekielna moca ^^
Jesteś tak cicho i nie kochasz mnie to wkońcu nasza więż rozpadnie się
ich kenn lieb dich
Skonczyły się wakacje, zaczęły się ... wagary!!
Chce poczuć wolność... zasnąć.... lecąc ku dołowi...
Strefa gracza...!
Fatherdale: The Guardians of Asgard Fatherdale to przygodowa gra cRPG osadzona w średniowiecznych realiach. Wizualnie bardzo podobna jest do gier takich jak Baldurs Gate czy też Planescape: Torment. lecz nie należy traktować jej jako efektu echa wyżej wymienionych pozycji. Producenci bardzo dogłębnie odrobili swoje lekcje historii średniowiecznej Europy co zaowocowało unikalną jeżeli chodzi o świat gier komputerowych zgodnością z realiami epoki. Poczynając od bardzo dobrze zaadoptowanych od gry technik walki charakterystycznych dla tego okresu, poprzez realizację wizualną całej krainy łącznie z nazwami geograficznymi, aż po dokładnie wymodelowane uzbrojenie i ekwipunek, wszystko ma sprawiać wrażenie autentyczności. Zachowany balans pomiędzy walkami, podróżowaniem i rozmowami ma zapobiec znudzeniu podczas rozgrywki.Fuzzy's World of Miniature Space Golf Fuzzys World of Miniature Space Golf to gra sportowa, która pozwoli Ci wziąć udział w kosmicznej odmianie mini-golfa, rozgrywanej przez sympatyczną rasę zielonych ludzików.
Wiedza powszechna!
kryzys ekonomiczny,
kryzys ekonomiczny, ekon. gwałtowne zmniejszenie się aktywności gosp. (produkcji, zatrudnienia, inwestycji). Zjawisko kryzysu ekonomicznego jest najlepiej poznane, opisane i wyjaśnione w przypadku gospodarki kapitalist., występuje jednak także w innych ustrojach gospodarczych. W klas. przebiegu (do II wojny świat.) zjawisko kryzysu ekonomicznego polegało na spadku produkcji przem., dochodu nar., zatrudnienia, kurczeniu się możliwości zbytu, spadku cen, obniżaniu się dochodów realnych i poziomu życia; w rolnictwie, w odróżnieniu od przemysłu, podaż produktów często w czasie kryzysu rośnie (w ten sposób gospodarstwa rodzinne starają się bronić poziomu dochodów), co powoduje spadek cen rolnych głębszy niż w przemyśle (nożyce cen); kryzys ekonomiczny pogłębia kartelizacja, gdyż monopole, broniąc cen, silniej niż rozproszone przedsiębiorstwa ograniczają produkcję; zjawiskiem pochodnym kryzysu ekonomicznego bywa panika giełdowa. Po II wojnie świat. przebieg cykli koniunkturalnych został z...Polska. Warunki naturalne. Ukształtowanie powierzchni
Polska. Warunki naturalne. Ukształtowanie powierzchniPolska jest krajem nizinnym; obszary poniżej 300 m n.p.m. stanowią 91,3% pow. (w tym depresje 0,2%); średnia wys. 173 m (Europa 330 m). Najwyższym punktem są Rysy w Tatrach Wysokich 2499 m, najniższym punkt na zachód od wsi Raczki Elbląskie 1,8 m p.p.m.; powierzchnia Polski jest nachylona z południa na północny zachód. Na obszarze Polski występują 4 podstawowe, gł. strefy morfogenetyczne: młode góry Karpaty z kotlinami podgórskimi (Podkarpacie Północne), stare góry Sudety z wyżynami: Śląsko-Krakowską, Małopolską (z G. Świętokrzyskimi), Lubelsko-Lwowską (z Roztoczem), staroglacjalne obszary Niz. Środkowopolskich i Sasko-Łużyckich (z Wysoczyznami Podlasko-Białoruskimi i Polesiem) oraz młodoglacjalne obszary pobrzeży i pojezierzy Południowobałtyckich i Wschodniobałtyckich. Najwyższe i najbardziej urozmaicone pod względem rzeźby są Karpaty, ciągnące się gł. wzdłuż granicy ze Słowacją, a zwł. Centralne Karpa...
Encyklopedia!
AKTORSTWO Czołowi aktorzy francuscy i włoscy XVII w. na obrazie przypisywanym Varrio, ok. 1670 r.
Daniel Olbryski w Panu Wołodyjowskim
sztuka polegająca na tworzeniu postaci scenicznej w oparciu o gotowy tekst (z wyjątkiem np. commedia dell’arte), przy wykorzystaniu różnorodnych środków artyst. wyrazu; zawód aktora powstał w staroż. Grecji, w VI w. p.n.e., kiedy to z chóru wyodrębniono postać, wygłaszającą samodzielny tekst; za pierwszego aktora uważa się Tespisa; początkowo a. cieszyło się uznaniem, jednak już w staroż. Rzymie uległo degradacji (aktorami byli gł. niewolnicy); w średniowieczu jedynymi przedstawicielami s.a. byli wędrowni wesołkowie; z końcem XIV w. pojawiły się we Francji pierwsze zawodowe zespoły aktorskie; rozwój w XVI w. commedia dell’arte przyniósł wzrost liczby aktorów, a także utworzenie pierwszych stałych teatrów publicznych (np. Hotel de Bourgogne we Francji, The Globe w Anglii); w tym czasie pojawiły się też na scenie w charakterze aktorek kobiety; w okr...NIEMCY Niemcy, Ettal, opactwo benedyktynów
Niemcy, Bamberg
Niemcy, zamek Neuschwanstein
Niemcy, zamek w Swerin
Niemcy, Berlin, kościół Pamięci
Niemcy, Berlin
państwo w środk. Europie, nad M. Bałtyckim i M. Północnym; graniczy z Danią, Polską, Czechami, Austrią, Szwajcarią, Francją, Luksemburgiem, Belgią, Holandią; pow. 356 733 km2; 82,2 mln mieszk. (2003); nadto ok. 10 mln Niemców poza granicami, gł. w USA (ok. 5 mln), krajach b. ZSRR (ok. 2 mln), Brazylii, Argentynie (ok. 1,2 mln); stolica Berlin, 3,4 mln mieszk. (do 1999 Bonn); gł. miasta: Hamburg, Monachium, Kolonia, Frankfurt n. Menem, Essen, Dortmund, Stuttgart, Düsseldorf, Brema, Duisburg, Hanower, Norymberga, Lipsk, Drezno, Bochum; j. urzędowy niemiecki; jednostka monetarna: 1 euro = 100 centów (do 31 XII 2001 1 marka niem. = 100 fenigów); PKB na 1 mieszk. 23 754 dol. (2003).
Wielka literatura!
a?
Hrabia z załamanemi poglądał rękoma
Na snopek uwiązanej trawami mietlicy,
Którą brał za pęk strusich piór w ręku dziewicy.
Nie zapomniał naczynia: złocista konewka,
Ów różek Amaltei, była to marchewka!
Widział ją w ustach dziecka pożeraną chciwie:
Więc było po uroku! po czarach! po dziwie!
Pan Tadeusz 110
Adam Mickiewicz
Tak chłopiec, kiedy ujrzy cykoryi kwiaty,
Wabiące dłoń miękkiemi, lekkiemi bławaty,
Chce je pieścić, zbliża się, dmuchnie, i z podmuchem
Cały kwiat na powietrzu rozleci się puchem,
A w ręku widzi tylko badacz zbyt ciekawy
Nagą łodygę szarozielonawej trawy.
Hrabia wcisnął na oczy kapelusz i wracał
Tamtędy, kędy przyszedł, ale drogę skracał,
Stąpając po jarzynach, kwiatach i agreście,
Aż przeskoczywszy parkan, odetchnął nareście!
Przypomniał, że dziewczynie mówił o śniadaniu;
Może już wszyscy wiedzą o jego spotkaniu;
W ogrodzie, blisko domu? może szukać wyślą?
Postrzegli, że uciekał? Kto wie, co pomyślą?
Więc wypadało wrócić.
Chyląc się u płotów,
Około miedz i zielska
słowo o tej dziewczynie. Bez namysłu sam zacząłem mówić o niej to, co mi ślina przyniosła na język.
- A jeżeli ci powiem, że jesteśmy siebie warci? Że jej układność i cała ta wyjątkowość to zwyczajna zgrywa? Że w gruncie rzeczy jest taka, jak Mariola albo jeszcze gorsza? Znam ją na pewno lepiej niż ty!
Podeszła do mnie bliżej. Widziałem jej oczy dziwnie zwężone. Przyglądała mi się przez chwilę, a potem powiedziała nieswoim syczącym głosem:
- Nic nie potrafisz uszanować! Nic! Nawet własnego uczucia, jeżeli w ogóle jesteś do niego zdolny!
Uderzyła mnie bardzo mocno. Po raz pierwszy w życiu uderzyła mnie w twarz. Nie zrobiła tego nawet wtedy, kiedy nocą kapitan Ligota przyprowadził mnie do domu. Zrobiła to teraz. Stanęła w obronie dziewczyny, którą ja kochałem. Nie oceniłem wtedy wymowy tego paradoksu.
Następnego dnia powiedziała mi krótko:
- Spakuj się. Jutro wracamy do domu.
A więc pozostał mi jeszcze jeden jedyny dzień. To dużo, wystarczająco dużo czasu na to, żeby wszystko Madzie wyja
ym okropnym dygiem, z którego miałam już pełne prawo zrezygnować. Matka Marcina spostrzegła to widać, bo odpowiedziała mi na ten ukłon rozbawionym uśmiechem. W tym samym momencie zauważyła stojącego obok mnie Marcina. I zaraz - kamienna twarz... ostry wzrok... Wszystko to jest skierowane przeciwko mnie - pomyślałam - ponieważ Marcin ośmiela się być ze mną! On także zauważył ją w tej chwili. Przygryzł wargę.
- Nie za późno to? - spytała.
- Jest dopiero ósma... - powiedział Marcin spokojnie, ale w jego głosie było jakieś szczególne napięcie. Zbliżyła się do niego, jakby wiedziona instynktem.
- Piłeś? - zapytała ostro, zbliżając twarz do twarzy Marcina.
- Wiesz przecież. Byliśmy u Tomasza.
- Pytam się, czy piłeś?
- Mało. Minimalnie!
Patrzyła na nas z wyraźnym niezdecydowaniem. Delikatnym gestem odsunęła mi z czoła opadające kosmyki włosów.
- A ty, Mada? - zapytała łagodniej, zwracając się do mnie po imieniu, czego dotąd nie robiła.
- Nie, proszę pani. Wcale!
Przerzuciła wzrok na Marcina
|