|
|
Najlepsze aukcje!
FM TRANSMITER LCD SD MMC MP3 +PILOT + GRATIS GW12 (numer 359700507)
Hurtpartner
Za pomocą tego urządzenia możesz słuchać swoją ulubioną muzykę MP3 bezpośrednio z karty pamięci SD, pendrive'a, czytnika kart z kartą pamięci, odtwarzacza MP3 lub MP4, discmana, palmtopa, laptopa itp. Czysta przyjemność z użytkowania, należy ustawić taką samą częstotliwość w transmiterze i w Twoim radiu samochodowym i wszystko gotowe, można już cieszyć się swoja ulubioną muzyką w samochodzie. Urządzenie zapamiętuje ostatnio wybranączęstotliwość, numer utworu i siłę głosu
- Wbudowany odtwarzacz MP3- Wyświetlacz TFT (najwyższa jakość)- Wejście na kartę pamięci SD/MMC-Wbudowane gniazdo USB - jednocześnie pełni funkcję ładowarki samochodowej dla odtwarzacza MP4- Wbudowane wejście liniowe (gniazdo mini -Jack)- Wbudow..._ANGIELSKI _BEZ _WYSIŁKU __ SAM WCHODZI DO GŁOWY (numer 360429185) #user_field p #user_field p a #user_field p a:hover #user_field .menu02 #user_field .menu02 a #user_field .menu02 a:hover #user_field .bar01 #user_field .bar01 a #user_field .bar01 a:hover #user_field .menu03 { color : #1F86DE; margin-top : 5px; padding-bottom : 0px; font-size : 15p...
Czas na kawały!
Dzwonek do drzwi. Rodzice je otwieraja, a w nich stoi facet z dwiema malymi trumienkami pod pacha. - Przywiozlem dzieci z wakacji - mowi. - A gdzie czapeczki? - pyta sie tata.
Siedzi berbec w piaskownicy, podchodzi do niego drugi. - Ile mas lat ? -- Nie wiem. - A palis ? -- Pale. - A pijes ? -- Pije. - A chodzis na dziewcynki ? -- Nie'e. - To mas ctery !
Byl sobie facet, ktory mial motor. A poniewaz, bardzo lubil swoj motor, to smarowal go wazelina, zeby mu nie zardzewial podczas deszczu. I pewnego razu spotkal dziewczyne marzen, on ja pokochal, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosila go do siebie na obiad. Przed wejsciem do jadalni uprzedzila go : - U nas w domu jest taka tradycja, ze kto sie pierwszy odezwie po obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiazuje rowniez gosci. Tak wiec pamietaj. No wiec zaczeli jesc, zjedli i siedza i patrza po sobie. Chlopak sobie mysli: - Mmmm, pycha obiad trzeba by bylo podziekowac, no ale nie bede przeciez zmywal. Dziewczyna sobie mysli : - Zabralabym go juz do pokoju, ale nie moge nic powiedziec, bo bede musiala zmywac. Matka mysli : - Trzeba by juz wstac, ale napracowalam sie dzisiaj i nie chce mi sie zmywac. Ojciec mysli : - Nic nie robilem przez caly dzien to i zmywac nie bede. Mija pol godziny. Chlopakowi sie znudzilo, wzial dziec... Pewnego dnia na gielde koni pelnej krwi jakis facet przyprowadzil nedzna szkapine. Kon byl wychudzony i stary, ale facet darl sie na cale gardlo" Ludzie to najlepszy kon na swiecie, bierze z miejsca kazda przeszkode, Wielka Pardubicka to dla niego pestka". W pewnej chwili podchodzi do niego inny facet - na oko stary wyga i mowi" Panie cos pan tu przyprowadzil To jest kon czy pies? Skad pan wytrzasnales takie nedzne szkapsko" Ale facet niezrazony dalej swoje. Nie mogac jednak przekonac starego wygi pokazuje mu cos w oddali i mowi" Widzisz pan ten mur z cegly, wyprobuj pan tego konia, sam pan zobaczysz jaki jest dobry" Wyjadacz wsiadl na konia, pod ktorym rozjechaly sie co prawda nogi, ale utrzymal rownowage, rozpedzil sie i jak nie przypierdoli w mur. Pozbieral sie i podchodzi z wyrzutem do sprzedawcy" Panie, przeciez ten kon jest slepy!" Na to ten oburzony "Slepy, slepy, ale za to jaki odwazny!"
Do kibla w barze wchodzi zajac, po kilku minutach wylatuje z trzaskiem przez okno. Podbiegaja do niego kumple: "Ty, co sie stalo", "Eeee, nic takiego. ..", "No powiedz!". "No, wchodze sobie do kibla, siadam, obok mnie siedzi niedzwiedz. Jak niedzwiedz sie zalatwil to mnie wzial, podetarl sie mnie i wyrzucil mnie przez okno." Nastepnego dnia sytuacja powtarza sie. Zajac wylatuje przez okno, ale tym razem niedzwiedz siedzial przy barze i saczyl piwo. Kumple Zajaca sa ciekawi co sie wydarzylo. "Wlaze do kibla, siadam zeby sie zalatwic. Niedzwiedzia nie ma, ale za to obok mnie siedzi jez. No i jak sie zalatwilem to wzialem jeza i sie nim podtarlem."
Baba umarla i nie przychodzi juz do lekarza, wiec lekarz udaje sie na jej grob. I slyszy zduszony glos: "Panie doktorze, ma pan cos na robaki?"
Maz dzwoni do z pracy do domu. - Kochanie, wroce dzisiaj nieco pozniej. Wiesz, przyjechala dzisiaj do nas zagraniczna delegacja. Bedziemy z nimi omawiac szczegoly kontraktu... - Akurat, ja cie dobrze znam. Wrocisz o czwartej nad ranem, pijany w sztok i bez pieniedzy. Po 22-giej maz znowu dzwoni do domu i nieco "zmeczonym" glosem mowi: - Kochanie, juz za godzine bede w domu. Te negocjacje nieco sie przedluzyly, ale niedlugo koniec. - Akurat, ja cie dobrze znam. Wrocisz o czwartej nad ranem pijany w sztok i bez pieniedzy. Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu. Jest pijany w sztok i bez pieniedzy. Kiwa sie nad wycieraczka i mruczy: - No i wykrakala...
Pewnien chlop kupil konia, ale byl on (ten kon) tak smutny, ze az zal bylo go (tego konia :-) ) wyprowadzac do prac polowych. Chlop obiecal wiec nagrode dla tego, kto rozweseli konia. Wielu probowalo, lecz kon pozostawal smutny. Pewnego dnia zglosil sie niepozorny facet i obiecal rozsmieszyc konia. Zamknal sie z nim w stajni, a gdy wyszedl, kon tarzal sie ze smiechu. Chlop zadowolony wyplacil nagrode i facet sobie poszedl... Ale okazalo sie, ze kon wesoly jest jeszcze gorszy od smutnego. Oglosil wiec chlop, ze da nagrode temu, kto uspokoi konia. Wielu bezskutecznie probowalo, az zglosil sie facet, ktory wczesniej konia rozsmieszyl. Zamknal sie z koniem w stajni, a gdy wychodzil, kon byl smutny jak kiedys. - Jak pan tego dokonal - pyta chlop wyplacajac nagrode. - Za pierwszym razem powiedzialem, ze mam wiekszy interes niz on. - A za drugim? - Pokazalem mu...
W pogotowiu ratunkowym dzwoni telefon: - Panie doktorze, prosze przyjechac, nasz 3-letni synek polknal korkociag... - Zaraz bede. A co panstwo zrobili do tej pory? - Flache otworzylismy srubokretem...
Studentka zdawala egzamin na AM u Poznaniu z ukladu kostnego. Pan podal jej miednice i poprosil o zidentyfikowanie plci dawnego wlasciciela. Po namysle dziewczyna mowi: - To byl mezczyzna. - A dlaczego Pani tak uwaza? - Bo tytaj byl kiedys czlonek. - Oj byl, i to wiele razy.
Opisy gg!
wlazłGolasNaMurekPotemNaGruszkęSpadłNaGrzybyIWypiłWino
UmieramSmierciąPowolnąZapomnianaPrzezWszystkichIWszystko...
....NaSz SeN jAk mGłA rOzPłYnĄł S!Ę...;(
IDZIE MATI DO LEKARZA I WYJOŁ KUTASA I SPERMA MU POLEICALA I LASKE MU
" Najlepsza baba to własna graba " [SZEF]
Jestem inny inaczej niż inni inni od siebie:D....
LOVE -> This one word have larger power than all other words...
chcę by słowo ja i Ty było jednym słowem My!!!
Twarzowe zapłaciłeś że z taką mordą popierdalasz;)
Namiętny dotyk...ciche westchnienie...to ja...Twoje marzenie...!!!:-)
Strefa gracza...!
Paratrooper: Small World Paratrooper: Small World to dynamiczna strzelanka pierwszoosobowa, rozgrywająca się w niedalekiej przyszłości. Graczom przypada rola żołnierza-weterana (do wyboru: kobiety lub mężczyzny), któremu amerykańskie dowództwo zleciło przeprowadzenie śledztwa w sprawie tajemniczego incydentu, jaki miał miejsce w południowoamerykańskiej dżungli.King's Bounty Bliżej niezidentyfikowane, fantastyczne królestwo chyli się ku upadkowi. Przyczyną złego stanu rzeczy jest zaginięcie magicznego artefaktu o nazwie Sceptre of Order. W rękach dobrotliwego króla Maximusa było ono narzędziem władzy i to głównie dzięki niemu cztery podzielone od wieków kontynenty zespoliły się w jeden, sprawny organizm. Niestety, wraz z berłem przepadł pokój a krainę ogarnęło widmo zagłady. Na szczęście jest jednak bohater. Wprawiony w bojach żołnierz, który właśnie powrócił ze zwycięskiej batalii przeciwko złu tego świata, gotowy jest podjąć się jeszcze jednej misji. Czy uda się mu odzyskać berło, zależeć będzie oczywiście od Ciebie.
Wiedza powszechna!
Uzbekistan. Historia.
Uzbekistan. Historia. Tereny współczesnego Uzbekistanu w starożytności zamieszkiwała jedna z grup indoeuropejskich, plemiona północnoirańskie. Nie później niż na początku I tysiąclecia p.n.e. nastąpił wśród nich podział na koczowników-pasterzy oraz osiadłych rolników, biegłych w sztuce nawadniania pól. Konsekwencją podziału było powstanie pierwszych państw, a właściwie związków plemienno-terytorialnych: Chorezmu, Sogdiany i Baktrii. W VI w. p.n.e. krainy te weszły w skład monarchii Achemenidów i z wyjątkiem Chorezmu, który uniezależnił się wcześniej pozostały w niej do czasu najazdu Aleksandra III Wielkiego (IV w. n.e.). Po śmierci Aleksandra Wielkiego przypadły one, wraz z większością jego azjat. zdobyczy, Seleukosowi I Nikatorowi i jego potomkom Seleucydom. W połowie III w. p.n.e. Baktria usamodzielniła się jako państwo grecko-baktryjskie, które wkrótce objęło także Sogdianę. Po jego upadku w II w. p.n.e., spowodowanym m.in. najazdem Tocharów, terytorium obecnego Uzb...Bahrajn. Historia.
Bahrajn. Historia. W czasach przedmuzułmańskich i wczesnym okresie muzułmańskim nazwę Bahrajn odnoszono do wybrzeża Półwyspu Arabskiego znanego jako Al-Hasa (ob. Al-Ahsa). Archipelag Bahrajn był wymieniany przez geografów perskich, greckich i rzymskich jako ośrodek handlu i połowu perłopławów. W VII w. część plemion pochodzących od Lachmidów wystąpiła przeciwko kalifatowi arabskiemu. Po rozbiciu rebeliantów Bahrajn został włączony do kalifatu, ale praktycznie pozostał niezależny. W VIII w. Bahrajn znalazł się we władaniu charydżytów, a w X w. karmatów, którzy 930 splądrowali Al-Kabę i zabrali na Bahrajn Czarny Kamień (pozostawał w ich rękach do 950). Prawdopodobnie w czasach karmatów nazwa Bahrajn została przeniesiona z półwyspu na archipelag. W 1057/58 karmaci zostali rozbici przez plemię Abd al-Kajs, które przywróciło islam ortodoksyjny. Wywodząca się z tego plemienia dynastia Ujunidów z Al-Katifu uznała zwierzchność Abbasydów i była wspomagana przez Seldżuków. W XII w. Bahrajn zn...
Encyklopedia!
KOŚCIUSZKO Tadeusz Kościuszko, awers madalu
Michał Stachowicz, Przysięga Kościuszki na Rynku w Krakowie, fragment, 1797
Tadeusz Kościuszko w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych
generał, przywódca powstania 1794, jeden z pol. bohaterów narodowych; pochodził ze średniej szlachty; absolwent i instruktor Szkoły Rycerskiej w Warszawie; 1769-74 studiował w Paryżu m.in. inżynierię wojskową; 1775-83 w Ameryce Płn., uczestnik walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych, mianowany najpierw pułkownikiem, później gen. brygady, odznaczył się m.in. przy oblężeniu Saratogi; po powrocie do kraju osiadł w majątku Siechnowicze; 1789 powołany do wojska w stopniu gen.-majora; odznaczył się 1792 w bitwie pod Dubienką; po przystąpieniu króla Stanisława Augusta do Targowicy podał się do dymisji; 1793 zabiegał w Paryżu u franc. rządu rewolucyjnego o pomoc dla Polski; pod koniec tegoż roku przedstawił projekt powstania nar. z szerokim udziałem szlachty i chłopów; 24 III 1794 proklamował na rynku w Krakow...SYMBOLIZM Symbolizm, Fernand Khnopff, I lock my Door upon Myself, 1891
w sztukach plast. kierunek rozwijający się od ok. 1885 do lat 20. XX w.; stanowił protest przeciwko impresjonizmowi, przeciwstawiał się też realistycznemu przedstawianiu świata; artyści dążyli do przekazania głębszych, ukrytych znaczeń poprzez sugerowanie odpowiedniego nastroju, kreowanie subiektywnej wizji; zamiast bezpośredniego odtwarzania rzeczywistości posługiwano się symbolem lub alegorią. S. przejawił się w malarstwie olejnym, ściennym, dekoracyjnym, w grafice i rzeźbie; zaznaczył się w twórczości niektórych artystów ze Szkoły Pont-Aven (np. E. Bernard, L. Anquentin, P. Gauguin), w dziełach nabistów (m.in. P. Sérusier, M. Denis, P. Bonnard, E. Vuillard); przedstawicielami franc. symbolizmu byli G. Moreau i O. Redon, w Belgii J. Ensor i malarze związani z grupą Laethem-Saint-Martin, w Holandii - J. Toorop, w Anglii - A.V. Beardsley, w Niemczech - M. Klinger, H. von Marées i F. von Stuck, w Szwajcarii - F. Hodler, w...
Wielka literatura!
rękojeść ściskałem,
Chcąc plunąć na tę przyjaźń i wnet szabli dostać;
Ale Ewa, zważając mój wzrok i mą postać,
Pan Tadeusz 427
Adam Mickiewicz
Zgadywała, nie wiem jak, co się we mnie działo,
Patrzyła błagająca, lice jej bledniało;
A był to taki piękny gołąbek, łagodny,
I wzrok miała uprzejmy taki! tak pogodny!
Taki anielski, że już nie wiem, już nie miałem
Odwagi zagniewać ją, zatrwożyć - milczałem.
I ja, zawadyjaka sławny w Litwie całéj,
Co przede mną największe pany nieraz drżały,
Com nie żył dnia bez bitki, co nie Stolnikowi,
Alebym się pokrzywdzić nie dał i królowi,
Co we wściekłość najmniejsza wprawiała mię sprzeczka,
Ja wtenczas, zły i pjany, milczał jak owieczka!
Jak gdybym Sanctissimum ujrzał!
*
Ileż to razy chciałem serce me otworzyć
I już się nawet przed nim do prośb upokorzyć,
Lecz spójrzawszy mu w oczy, spotkawszy wejrzenia
Zimne jak lód, wstyd mi było mojego wzruszenia;
Spieszyłem znowu jak najzimniej dyskurować
Pan Tadeusz 428
Adam Mickiewicz
O sprawach, o sejmikach, a na
kach. Znokautował mnie błyskawicznie swoim taktem. Wyraźnie dał mi do zrozumienia, że nie ma zamiaru puszczać pary z ust. To, że nasze spotkanie nie skończyło się żadnym bardziej drastycznym wyskokiem z mojej strony - było wyłączną zasługą Ola, bo ja gotowałem się jak rosół w garnku! Po prostu Olo przykręcił pode mną gaz. Szczęście nie jest kolorem atramentu - napisał ktoś. Może Maurois. Może Zweig. Nie pamiętam. Szczęście nie jest kolorem atramentu i trudno mi opisać pewien wieczór spędzony u Mady na dzień przed jej wyjazdem do babci. Mada była wtedy sama, bo matka i Ala wyjechały wcześniej do Wisły. Nie zaprosiła mnie do siebie i wiedziałem, że nie zaprosi.
- Naprawdę nie mogę zjeść z tobą kolacji? - zapytałem, kiedy robiła zakupy w Samie.
Zaczęła gwałtownie układać w koszyku nieliczne sprawunki. Głuptasie... - myślałem - przecież chcesz! Wreszcie uniosła głowę i spojrzała na mnie z zakłopotaniem, niepewnością i tęsknotą. Tęsknota była też w tym wzroku, była na pewno. Można tęskn
ń w górę,
Pan Tadeusz 376
Adam Mickiewicz
I wnet spuszczając Rózgę, tnie Moskala w rękę
Raz, i znowu na odlew przecina mu szczękę. -
Tak padł Gifrejter, fechmistrz najpierwszy z Moskalów,
Kawaler trzech krzyżyków i czterech medalów.
Tymczasem koło kłodek lewe szlachty skrzydło
Już jest bliskie zwycięstwa; tam walczył Kropidło,
Widny z dala, tam Brzytwa wił się śród Moskali,
Ten ich w pół ciała rzeza, tamten w głowy wali;
Jako machina, którą niemieccy majstrowie
Wymyślili i która młockarnią się zowie,
A jest razem sieczkarnią, ma cepy i noże,
Razem i słomę kraje, i wybija zboże:
Tak pracują Kropiciel i Brzytwa pospołu,
Mordując nieprzyjaciół, ten z góry, ten z dołu.
Lecz Kropiciel już pewne porzuca zwycięstwo,
Bieży na prawe skrzydło, gdzie niebezpieczeństwo
Nowe grozi Maćkowi; śmierci Gifrejtera
Mszcząc się, Proporszczyk z długim szpontonem naciera
Pan Tadeusz 377
Adam Mickiewicz
(Szponton jest to zarazem dzida i siekiera,
Teraz już zaniedbany, i tylko na flocie
Używają go; wówczas słu
|